czwartek, 14 czerwca 2012

The first moment.

Nooo, jestem wykończona. Dziś o 5:30 pobudka i wycieczka do Zakopanego. Był pieprz, duuuużo pieprzu, było śmiesznie a co najważniejsze- było 'TYLE LUZU' ♥. 
A ostatnie dni? Dobrze w sumie, nic ciekawego się nie dzieje, ale fajnie i tak. Odliczamy do soboty i strefy kibica, a później wakacji i obozu, ooo tak. Wczoraj nie byłam w szkole, dziś wycieczka, jutro też sobie zrobię wolne, a w przyszłym tygodniu ostro walczymy o oceny, Boże daj mi to 4,0 ; >. Znów muszę tu pisać częściej, bo po takiej przerwie nie wiem co opowiadać. Filip w szpitalu, biedny. Będzie ok, miejmy nadzieję. A Nikodem Moi Drodzy widział Królową Anglii, Williama i Kate, on jest szczęściarz ;>.


jeeej, spodobała mi się ta piosenka, fajnie się rozkminia -  'with wings' ;)
"So tell me where to find you and tell me where to go,
cause I've tasted all your affections.
From my mind, my heart, my body and my soul."
Ok, idę spać, łapcie jakieś zdjęcia z wycieczki, spot psuje i tak słabą jakość ;p.
 Brawo Kornel, jest lans pieprzonymi frytkami! :D




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz