poniedziałek, 31 grudnia 2012

new - will be better

Ojej, jak dawno mnie tu nie było. Cóż, ostatnich dni nie będę opisywać, najważniejsze, że przyjechał Filip z Nikodemem i jest świetnie *,*.

A rok? Zdecydowanie najlepszy.  Generalnie dobrych chwil było milion razy więcej niż złych, a do tego dąży każdy.
Przede wszystkim był obóz. Tylko jedno słowo i od razu smajl na twarzy. Ludzie. Przyjaźnie. Miłości. Rodzina. Koncerty. Wzgórze. Shisha. WAKACJE.
I minęło jakieś 10 miesięcy z chwilową przerwą. Wytrzymujemy razem. Łał, jest dobrze :> .
Nie żałuję niczego, żadnej decyzji. Nauczyłam się wreszcie żyć chwilą. 
2012 był zajebisty. O, przypominam sobie zeszłoroczne postanowienie i śmiech. Nie udało się, nie wyszło. Ale jestem z tego zadowolona, baardzo. Dlatego teraz postanowień nie ma. Żeby 2013 był jeszcze bardziej zajebisty. Tylko tyle, albo aż tyle?

Dzisiaj na chwilkę do Bulowic, a później do Marcina. Może na spontana gdzieś wyskoczymy :).

Nie mam takich umiejętności, więc nie zrobię filmiku odgapionego od Sandry, której jest genialny, zdjęć też nie wkleję bo nie mam czasu, może kiedyśtam coś ogarnę. I życzę Wam ciepła i uśmiechu! ;*

środa, 19 grudnia 2012

"There is a crescent key, that locks a hole in the door into the pit of your heart."

Sprzątanie od powrotu ze szkoły, jestem wykończona. Oceny wystawiane, więc w sumie luzik. Jutro idziemy składać życzenia na policję i do Urzędu Gminy , haaa ;d. Ogólnie to patrząc na piosenki jakich słucham dziś mój nastrHój jest raczej negatywny. Czegoś brakuje. Hell.
Ale w sumie w piątek przyjeżdża Niki z Filipem, więc się trochę poprawi. :3. I wgl święta, rodzina, wszystko, będzie good :).





sobota, 15 grudnia 2012

return

Koma była wieczorem , oglądnęłyśmy 'zmierzch'.
Miałam dziś baardzo miły sen :).
Wszystko idzie swoim torem, grunt to myśleć pozytywnie :3
Idę spać, pa :*



Bułgarski chill, o tak.  Tak bardzo chcę tam wrócić na chwilę *,*.


cloud

Sprząątamy :*



"Przeprowadzam się na chmurę
 coś na kształt tej którą wydmuchujesz
 i dobrze się z tym czuję dziś
 Wbijam się w jakiś wirtualny tunel,
 i daleko odlatuje, to mnie nie kosztuje nic."
                                                                                            -Mistrzu Pezet :3

piątek, 14 grudnia 2012

"The more I see the less I know for sure" - John Lennon

Przez zaledwie kilka dni właściwie udało mi się nauczyć na czym polega życie, jak powinno się je odbierać i traktować. Ze względu na niektóre aspekty tego życia, które się zmieniają zbyt szybko, trzeba się dopasować do zmian, które mają miejsce. Trzeba więc dorosnąć jeszcze bardziej, niż się jest. Trzeba podzielić sprawy ważne i te mniej ważne. Trzeba zacząć do czegoś dążyć, postawić sobie jasny cel i iść.
I chociażby było cholernie źle, starać się pomimo upadków, które będą miały miejsce. Robić to do końca swoich dni, bo warto.
No cholernie warto robić coś, żeby ulepszyć własne, JEDYNE życie.

Dzisiaj Bielsko z Sandrą, miłoo :). Jest dobrze ogólnie, 25/30% z matmy, więc smile! :*




niedziela, 9 grudnia 2012

...is louder

I taki setny post. Jak to fajnie się będzie czytać za parę lat. oj oj :)
Dzisiaj cały dzień z Komą, najpierw film a potem miasto i dołączyła do nas Martyna. Jutro 'no promil no problem' czyli 4 lajtowe lekcje i marsz. A w ciągu tygodnia może się przeziębię, oby <3.
Ej , Mała Kuzynko, wiesz , że jak uwierzysz to będzie idealnie? I że marzenia się spełnią? I wiesz, że jesteś warta więcej niż milion donutów , dolarów, gwiazd, kobiet, przystojnych facetów, dobrych kaloryferów? I piosenka dzisiejsza :*.



Wiesz o kim mowa, człowiek to iluzja.
Ty teraz projektujesz obraz mego płótna, znasz kod do serca, dwa zero jeden jeden.
Wejdź, jesteś teraz częścią mnie.

sobota, 8 grudnia 2012

stop for moment

A wszystko, co musisz zrobić, to założyć słuchawki, położyć się na ziemi i słuchać CD swojego życia,
krok po kroku, nic nie możesz przeoczyć.
Wszystkie były zblazowane i wszystkie w jakiś sposób potrzebne są żeby iść dalej.
Nikt Cię nie potępia, nikt Cię nie osądza, jesteś tym, kim jesteś i nie ma nic lepszego na świecie.
Pauza, przewijanie, play i jeszcze raz, i jeszcze, i od nowa.
Nie wyłączaj nigdy Twojego ulubionego artysty, kontynuuj nagrywanie,
zbierz wszystkie utwory by wypełnić chaos, który masz wewnątrz siebie.
I jeśli pojawi się jedna łza kiedy będziesz słuchał, nie bój się.
To będzie łza fana, który słucha swojej ulubionej piosenki.
To Twoje życie, cała reszta to zwykły hałas.


Jest inaczej, chyba lepiej. :)

mój słodki Filuń *,*

piątek, 7 grudnia 2012

come and hug me

Wyczuwam miły nastrój przedświąteczny, jooł :3. Wczoraj mikołajki, jakiś taki nudny był dzień, za to dzisiaj naprawdę fajnie. W szkole lajty, zwolniłam się o 12, Chocznia i później Roczyny z Aśką i Aniołem. A wieczór u Marcina. Teraz muzyka w słuchawkach i lecę spać :*. Wszystko jest w porządku baardzo :).

Ich życie dobiega końca, oni są, ale tak na prawdę ich nie ma.
Oddychają, ale nie umieją żyć. Widzą, ale nie chcą patrzeć.
Słyszą, ale nie chcą słuchać. Mówią, ale nie chcą rozmawiać.
Żyją, ale nie chcą żyć. Myślą o śmierci, ale jej nie doświadczają.



kochana, malutka Rufi <3

wtorek, 4 grudnia 2012

Secretly month

I jest jeden z najlepszych miesięcy. 
Dziś zrobiłam sobie wolne, bo nie umiałam na sprawdzian z chemii, jutro już powrót do szkolnej rzeczywistości z kartkówką z lektury, której nie przeczytałam na starcie. Sobotnie Kings odwołane, pójdę więc pewnie na koncert dla Szymona, ale nie wiem jeszcze z kim. Teraz piekę sobie bakietkę z masłem czosnkowym, zrobię a6w i spać ;3. 


W moim mieście jest brudne powietrze. Odpalam papierosa zupełnie niepotrzebnie, wypuszczam z dymem myśli obojętnie. Idzie wiatr zmian znowu robi się wietrznie. Nie tęsknie za tym co było myślę, co będzie. Zmiennie determinują moje podejście, ostatecznie wszystko upadnie jak kręgle.


Przegrywasz w walce, gdzie to Ty jesteś dowódcą, wiesz?